Kim jesteśmy?

basiaImię nazwisko: Barbara Horzowska
Lokalizacja: Bytom
Stan zakocenia własnego: 11 plus pies, Filip
Liczba tymczasów: Pantha rei… Liczba tymczasów również

W łapach mruczącej mafii od: „To było w grudniu 1995 roku. Zima, na dworze temp. – 20 stopni. W nocy spalił sie dach kamienicy niedaleko budynku firmy w której pracuję. Rano na II pietrze w toaletach koleżanka znalazła maleńka czarna kotkę. Przez cały dzień kotka była głaskana, prztulana i……przekazywana z pokoju do pokoju. Ja pracowałam na IV piętrze w ostatnim pokoju. O godz. 15.oo wszyscy zaczęli pakować się do domu. Zostałam z kotką.” – o tym, co było dalej, można przeczytać na stronach jej blogu (http://pensjonatkot.blox.pl/2009/06/Od-niej-wszystko-sie-zaczelo.html).  Zanim pojawiły się koty, w domu mieszkały psy, papugi, kanarki, świnki morskie i chomiki. Trafiały się również stworzenia nieco bardziej oryginalne: szczygieł po wypadku czy jeż.

Dlaczego koty, a nie np. myszy czy kanarki? Ze względu na podobieństwo charakterów.

O sobie: Na co dzień ekonomistka pracująca od zawsze w firmie zajmującej się handlem detalicznym. Dusza niepokorna pielęgnująca w sobie ideały dzieci-kwiatów, miłość do architektury i sztuki, szczególnie malarstwa.


adriaImię nazwisko: Adrianna Baranowska
Lokalizacja: Piekary Śląskie
Stan zakocenia własnego: ponad przeciętny 😉
Liczba tymczasów: zmienna

W łapach mruczącej mafii od: nie pamięta siebie z epoki p.m.m. (przed mruczącą mafią).

Dlaczego koty, a nie np. myszy czy kanarki? A kto powiedział, że myszy i kanarki nie? Każdy zwierzak w potrzebie jest tak samo ważny.

O sobie: absolwentka kierunku Administracja. Zaczynała jako sprzedawca samochodów; do dziś pozostała wierna swej wielkiej pasji: motoryzacji. Od 1997 roku właścicielka niewielkiej firmy w żaden sposób niezwiązanej ze zwierzętami. Poza psami i kotami właścicielka 10 gryzoni marki świnka morska, czterech nimf i dwóch papużek falistych. Miłośniczka dobrej książki, ostrej muzyki i szybkiej jazdy samochodem. Zakochana w Mazurach.


Imię nazwisko: Joanna Komenda
Lokalizacja: Kraków
Stan zakocenia własnego: sztuk cztery – Roland, Mamut, Merci i AnTonia
Liczba tymczasów: brak

W łapach mruczącej mafii od: Dzieckiem w kolebce, kto…kota po grzbiecie pogłaskał , czyli od zawsze. Zracjonalizowane działania w ramach organizacji prozwierzęcej od kilku lat. Wcześniej pomoc rzeczowa, finansowa i własnoręczna.

Dlaczego koty, a nie np. myszy czy kanarki? – Bo tak!

O sobie: Zawodowo związana od lat z rynkiem motoryzacyjnym. Jest doskonałym przykładem, że można żyć z alergią i kotami.


Imię nazwisko: Joanna Musiał
Lokalizacja: Kraków
Stan zakocenia własnego: kotka Piękna i kocurek Chochlik – rezydent przez zasiedzenie
Liczba tymczasów: jeden, Kocurek Pini

W łapach mruczącej mafii od: 2006 roku, kiedy to adoptując dorosłą kotkę, zagłębiła się w nieprzebranych zasobach forum miau.pl. Później poszło już z górki, czyli pomagała finansowo i rzeczowo, wreszcie została Domem Tymczasowym. Ten stan trwa do dzisiaj.

Dlaczego koty, a nie np. myszy czy kanarki? Bo są indywidualistami z silnie zarysowaną tendencją do okazywania własnego zdania.

O sobie: Wielozawodowiec. Dotychczas pracowała jako kasjerka, wrotkarka, pracownik działu obsługi klienta, sprzedawca, pracownik biura numerów, pracownik produkcyjny, asystentka, sekretarka, pracownik dziekanatu, organizator eventów, tajemniczy klient, wykładacz towarów, menager sklepu internetowego, referent ds. kadr i płac… Niewykluczone, że czegoś w tym wyliczeniu zabrakło Jest dowodem na to, że kot/y nie przeszkadzają ani w przeprowadzkach, ani w wynajmowaniu mieszkań i przy odrobinie dobrej woli każde lokum można uczynić bezpiecznym dla futer. Obecnie pracuje jako trener i doradca zawodowy.


olaImię nazwisko: Aleksandra Bober
Lokalizacja: Katowice/Będzin
Stan zakocenia własnego: sztuk dwie – rudy Rudolf i srebrna Silver
Liczba tymczasów: jeden tymczasem, acz dziwności posiadający za sztuk kilka… Eulalia znaczy się

W łapach mruczącej mafii od: czasów zamierzchłych liceum początków. Pies miał być, ale jakoś tak… no wiecie… plany sobie, życie sobie i na podwórku koło śmietnika pierwsza Kota znaleziona. I tak już zostało. Olusia, od zawsze w rodzinie greenpeacem zwana, wciągnięta do działań konkretnych przez Adriannę Adrią zwaną. Głównie jako „tymczas” istniała, a wszystko od Eulalii zaczęła, raz mniej, raz więcej na stanie posiadając. Ot, tyle by było.

Dlaczego koty, a nie np. myszy czy kanarki? No bo wiecie, drodzy moi… taka to jest sprawa wstydliwa… Kot to zwierz jest łatwy w obsłudze, a współistnienie z nim do przyjemnych wielce należy, więc czegóż więcej chcieć?!


iwonaImię i nazwisko: Iwona Grosicka
Lokalizacja: Bytom
Stan zakocenia: powinno być zazwierzęcania Ivett i Tarot oraz pies – Majka
Liczba tymczasów: te dane systematycznie ulegają zmianie, ale założona z góry liczba MAX ciągle przesuwa się na skali (ku utrapieniu Lubego)

W łapach kociej mafii: hmm…bodajże od listopada 2005 roku

Dlaczego koty?: „w ramach walki z wszystkimi schematami”

O sobie: z wykształcenia socjolog i ekonomistka ( zainteresowaniami zdecydowanie bliższa mojemu pierwszemu wyborowi),a zawodowo przedstawicielka klasy robotniczej. Miłośniczka poezji młodopolskiej, która czasem posłucha alternatywnej muzyki,wyciągnie z piwnicy rower, pobawi się programami graficznymi ( z zaznaczeniem słowa bawi) lub zrobi coś z niczego niszcząc przy tym 10 innych rzeczy.


Imię nazwisko: Aleksandra Mańko
Lokalizacja: Katowice/Gliwice
Stan zakocenia własnego: kocurki – Felek , Zygmunt, Stefulo i Birma,
Liczba tymczasów: brak

W łapach mruczącej mafii od: mniej więcej dwóch lat wolontariuszka w azylu.

Dlaczego koty, a nie np. myszy czy kanarki? Bo są podobne do ludzi – na ich przyjaźń trzeba sobie zapracować. Podobnie jak ludzie, tak i one potrzebują niekiedy świętego spokoju, czasu na udanie się na „wewnętrzną migrację” A poza tym mruczą, bawią się, śpią, myją się i zawsze, ale to zawsze wyglądają cudownie! No i się nie ślinią

O sobie: Na co dzień jestem studentką Akademii Ekonomicznej w Katowicach. Kocham koty, bo jak nie można kochać tych słodkich pyszczków? Nie godzę się na okrucieństwo, jakie spotyka te niewinne zwierzęta ze strony ludzi i świata i chcę z tym walczyć.