Chociaż nazwa naszej fundacji wskazuje ewidentnie na pomoc kotom, to w praktyce nam się to nie sprawdziło. Nie przechodzimy obojętnie obok innych zwierząt, a psy kochamy na równi z kotami. W naszych domach te zwierzaki żyją w całkowitej zgodzie. Z pewnością, gdybyśmy mieli większe możliwości tymczasowania psów było by ich u nas znacznie więcej, bo potrzeby są ogromne.

W ubiegłym tygodniu udało nam się przejąć kolejnego szczeniaka od tej samej osoby co w ub. roku. O losach suczki niebawem napiszemy, bo sprawa jest w toku. Natomiast na dziś pilnie potrzebujemy domu stałego dla cudownego szczeniaczka. Chłopczyk ma 2 m-ce, w sobotę został odrobaczony, w przyszłym tygodniu będzie miał pierwsze szczepienie. Jak to szczeniak, potrzebuje dużo zainteresowania i opieki. Tęskni za matką i płacze, gdy się na niego nie zwraca uwagi. Piesek nie będzie duży, bo sunia wielka nie jest. Jest w sam raz do mieszkania 🙂

Oprócz domu maluszek potrzebuje również „chrzestnego”, co by dał psiakowi imię i pomógł w skompletowaniu wyprawki (szczepienia, odrobaczenia, karma)